Kryptowaluty-jak-zaczac-grac

Każdy czytający tego bloga chyba już słyszał o kryptowalutach. Niejednokrotnie temat był poruszany na grupie dyskusyjnej, a zmianami kursu Bitcoina w ostatnich miesiącach ekscytują się nie tylko grupki ludzi, a całe społeczności. Pamiętam jak kilka lat temu to Uber był czymś, co trzeba było tłumaczyć innym. Dziś Uber w zasadzie należy do polskiego słownika, jest wymieniany w książkach (np. Remigiusz Mróz) i traktuje się go jako normalny środek transportu obok taksówek czy autobusów.

To samo teraz dzieje się w temacie kryptowalut. Aktualnie jesteśmy na etapie, w którym mało kto „niewyłączony cyfrowo” nie słyszał o kryptowalutach, a popularność będzie tylko rosła. Rzucając to hasło może nie każdy wie o co dokładnie chodzi, ale temat gdzieś obił się o uszy. Ja sam nie jestem zwolennikiem teorii, że kryptowaluty zamienią standardowe pieniądze, ale myślę, że niedługo będą powszechnie używane i na pewno nie znikną.

Mój pierwszy Bitcoin

Moja pierwsza styczność z kryptowalutami miała miejsce 2013 roku, kilka miesięcy przed napisaniem matury. Dobry kolega ze szkoły Hubert, zaangażowany w tematykę informatyki i nowych technologii opowiedział mi o Bitcoinie i możliwości zarabiania na jego wykopywaniu. W zasadzie nie wiedzieliśmy o co dokładnie w tym chodziło, ważne było, że jak będziemy mieć komputer z odpowiednią mocą obliczeniową, to będziemy mogli wykopać Bitcoina. A jak wykopiemy Bitcoina to będziemy mogli go sprzedać na giełdzie i zarobimy. Przeliczaliśmy według dostępnych kalkulatorów jaki komputer potrzebujemy, ile wykopiemy i za ile sprzedamy. Zawiązaliśmy 3-osobowa spółkę: Hubert (pomysłodawca), ja i Julian (współautor bloga), zainwestowaliśmy po 1000 zł i kupiliśmy komputer oparty na 2 naprawdę niezłych (jak na tamten czas) kartach graficznych.

Bitcoin kosztował wtedy około 400 zł za sztukę i inwestycja miała nam się zwrócić w około 3 lata. Wszystko działało, ale… komputer pomimo, że nie miał obudowy strasznie szumiał, grzał się i regularnie sam się wyłączał. Dokładaliśmy dodatkowe wiatraczki chłodzące i inne dodatki, ale cały czas były jakieś problemy. Wykopaliśmy przez miesiąc około 1 BTC, cena spadła do 200 zł za sztukę i przekalkulowaliśmy, że interes już się nie opłaca. Sprzedaliśmy wszystko łącznie z naszym Bitcoinem i z zainwestowanych 3 tysięcy zwróciło nam się około 2000 zł. Byliśmy w miarę zadowoleni, że dużo nie straciliśmy. Szkoda tylko, że nikt nie pomyślał, żeby zostawić sobie „na pamiątkę” tego Bitcoina. Teraz 200 zł zamieniłoby się 50 tysięcy 🙂

Przez 3 lata kolejne lata prawie nic nie słyszałem o kryptowalutach. Na początku 2017 roku coś się ruszyło i zaczęły pojawiać się posty na facebooku, wychodził temat w rozmowach, aż po paru miesiącach zrobił się prawdziwy szum. Wszystko było związane z ceną Bitcoina. Przez cały ten czas byłem negatywnie nastawiony do kryptowalut. Najgłośniej gadali ci, którzy zarobili na nich 100 zł. Wyglądało mi to na kolejny „super pomysł na zarabianie”, trochę zalatywało nawet MLMem. Ale przyjrzałem się dokładniej i zmieniłem zdanie. Półtora miesiąca temu postanowiłem przetestować jak to wszystko działa i „pobawiłem się” w grę na kryptowalutach. Zapraszam do przeczytania wniosków, przemyśleń oraz wyników przeprowadzonych transkacji  początkującego, który coś tam sobie poklikał 🙂

Dlaczego jest taki bum na kryptowaluty?

Kryptowaluty są oczywiście oparte na innowacyjnej technologii i gdyby były nic nie warte ich kursy nie poszybowały by tak wysoko. Powodem aż takich wzrostów jest jednak przede wszystkim efekt zamkniętego koła. Kurs rośnie, więc ludzie o tym mówią i kupują. Pojawia się więcej kupujących, rośnie popyt, wpływają nowe pieniądze do rynku, w efekcie rośnie kurs. A im bardziej rośnie kurs tym znowu więcej osób wchodzi i cena znowu w górę. Zamknięte koło będzie trwało dopóki rynek się nie nasyci, a liczba osób handlujących się nie ustabilizuje. Tak naprawdę nie ma znaczenia czy to są kryptowaluty czy akcje firm – jeżeli jest duży popyt – cena rośnie.

W kryptowalutach przyciąga to, że wzrosty są rzeczywiście spektakularne. Odpowiednio inwestując możesz zarobić kilkaset procent w jeden dzień. Na nic nie musisz czekać, bo giełda działa 24 godziny na dobę, a liczba kryptowalut to około 1500, więc jest w czym wybierać. To działa w obie strony – szybkie wzrosty wiążą się też z szybkimi spadkami, ale kto nie lubi ryzyka i adrenaliny? 🙂

Jeżeli jesteś nową osobą w tej tematyce – zapoznaj się z wykresami z 2017 roku czterech najpopularniejszych kryptowalut. Inwestując 1000 zł w dowolną z nich 1 stycznia 2017 roku, dziś pomnożył byś majątek od kilkunastu do kilkudziesięciu razy.

Bitcoin

bitcoin-wykresCena 1.01.2017 r.: 4300 zł
Cena 1.01.2018 r.: 53000 zł
Zmiana: +1133%

Etherum

etherum-wykres-wzrostuCena 1.01.2017 r.: 36 zł
Cena 1.01.2018 r.: 3100 zł
Zmiana: +8511%

Lisk

lisk-kryptowaluta-wykresCena 1.01.2017 r.: 0,75 zł
Cena 1.01.2018 r.: 80 zł
Zmiana: 10567%

Litecoin

litecoin-wykres-kryptowalutaCena 1.01.2017 r.: 20,40 zł
Cena 1.01.2018 r.: 910 zł
Zmiana: +4361%

Wykresy pobrane z BitBay.net

Czym są w ogóle kryptowaluty?

Kryptowaluty teoretycznie zostały stworzone do możliwość płatności w alternatywny sposób, nie standardowymi pieniędzmi. W rzeczywistości to technologia internetowa, a używanie jej jako środka płatniczego to tylko jedno z jej możliwych zastosowań. System bazuje na sieci peer-to-peer, czyli jest w pełni rozproszony, nie posiada centralnej jednostki, która go kontroluje.

Pierwszą kryptowalutą jaka powstała jest oczywiście Bitcoin. Oparty jest na technologii łańcuchu bloków, tzw. blockchain. Blockchain to otwarta sieć, do której dostęp może uzyskać każdy – za pomocą prostych aplikacji, giełd czy punktów handlowych. Dzięki zapisowi w łańcuchu bloków żaden bitcoin nie zostanie wydany podwójnie, ukradziony czy zmieniony. Transakcje są publiczne i całą ich historię można przejrzeć i zweryfikować za pomocą wyspecjalizowanych aplikacji. Łańcucha bloków, jako księgi rachunkowej transakcji nie da się podrobić, liczba bitcoin jest bowiem ograniczona i nigdy nie będzie ich więcej, niż ustalono to na początku. (źródło: businessinsider.com.pl)

Skąd wziąć kryptowaluty?

Kryptowaluty można zdobyć na 2 sposoby – można je wykopać (tak jak opisywałem na początku artykułu) lub po prostu kupić. Nie będę pisał o kopaniu, bo nie zgłębiłem tego tematu i szczerze mówiąc nie wiem jak to teraz wygląda. Tak czy inaczej wymaga to oczywiście komputera o wysokiej mocy obliczeniowej.

Kryptowaluty możesz kupować na giełdach lub w kantorach. Z kantorów nie polecam korzystać, bo jest po prostu drogo. Najlepiej założyć konto na jednej z giełd i tam pohandlować.

Ja korzystałem z:

BitMarket.pl – można tam kupić BTC, LTC, BCC, BCG za złotówki.

Bittrex.com – międzynarodowa giełda, na której jest mnóstwo kryptowalut. Jeżeli chcesz handlować na poważnie, polecam to miejsce. Alty kupisz tutaj za Bitcoiny lub dolary, nie ma możliwości płatności złotówkami.

Największym minusem jest wysoki koszt przesłania Bitcoina np. między giełdami. Przerzucając 0,01 BTC z BitMarket na Bittrex zapłaciłem za transakcję 0,0008 BTC, czyli ok. 40 zł. Alternatywne kryptowaluty mają często niższe opłaty transakcyjne, jednak muszą być dostępne w obrocie na obu giełdach. Jeżeli teraz miałbym zacząć przygodę z kryptowalutami założyłbym konto na Bitbay.net. To polska giełda, na której kupisz 8 różnych kryptowalut. Jeżeli przestanie Ci to wystarczać – przejdź na Bittrex.

Żeby handlować na codzień niewielkimi kwotami, kryptowaluty możesz spokojnie trzymać na giełdzie. Jeżeli jednak kupujesz z zamiarem długoterminowego trzymania – dla własnego bezpieczeństwo warto zaopatrzyć się w odpowiedni portfel. Do wyboru masz portfele stacjonarne (trzymasz na swoim komputerze), mobilne (aplikacja na smartfona) i sprzętowe (nośniki USB).

Psychofani

Niedawno znajomy biznesmen opowiadał mi jak uczył się grać na giełdzie. Dołączył do jakiegoś ugrupowania, gdzie ludzie wspólnie dzielili się wiedzą i pomagali w handlowaniu. Idea ogólnie bardzo fajna, ale znajomy dość szybko stamtąd odszedł. Ci ludzie owszem, znali się na rzeczy – non stop śledzili giełdę, ciągle o tym myśleli i rozmawiali. Tyle, że ich zachowania wyglądały na lekkie szaleństwo. Jak ich akcje rosły to się cieszyli, przytulali, skakali z radości, a znowu jak spadało to wspólnie płakali i się pocieszali.

Ja z tego typu nakręcaniem spotkałem się dwa razy. W marketingu wielopoziomowym (MLM) i w kryptowalutach. To są fajne tematy, ale ludzie są nimi zniesmaczeni przez podejście niektórych „działaczy”. Właśnie ze względu na tych nachalnych, nakręconych wyznawców, którzy nie widzą innego świata poza swoim biznesem i nieustannie przypominających o tym wszystkim znajomym, opinia na temat MLMu czy kryptowalut bywa taka, a nie inna. Jeżeli inwestujesz w kryptowaluty pamiętaj, że to nie jedyna możliwość fajnego zarobku i nie każdy jest tym tak zafascynowany.

Jak grać i co kupować?

Jeżeli ktoś miałby w 100% pewną odpowiedź to i tak by się nią nie podzielił albo szybko przestałaby działać. Istnieje trochę metod i technik opartych o analizę techniczną. Sprawdzają się one zarówno w świecie kryptowalut jak i standardowej giełdy. Poza tym jest jeszcze analiza fundamentalna, czyli obserwacja co dzieje się wokół kryptowaluty i w zależności od wydarzeń kupno lub sprzedaż.

Z mojej strony polecam spróbować zagrać pieniędzmi, których nie boisz się stracić. To co ja zainwestowałem, uznałem, że wydałem i tyle. Jeśli na tym zarobię – super, jeśli stracę – nic strasznego się nie stanie. Kryptowaluty to rodzaj inwestycji wysokiego ryzyka i nie warto wkładać w to całego majątku. Lepiej podziel pieniądze na inwestycje bezpieczne i agresywne, a dopiero wtedy podejmij realne działania.

Moje transakcje na kryptowalutach

W sumie zainwestowałem w kryptowaluty 2000 zł. Wpłaciłem te pieniądze w 3 turach: 400 zł, 600 zł i 1000 zł. Za wszystko kupiłem w pierwszej kolejności Bitcoin, za każdym razem po innej cenie. Za te 2000 zł kupiłem 0,04137 BTC. Pierwszej wpłaty dokonałem 28 listopada.

Dziś jest 9 stycznia, godzina 9:00 i stan moich kryptowalut wygląda tak:
portfel-kryptowalutowyZdecydowałem, że w dniu wypuszczenia artykułu sprzedam wszystkie kryptowaluty, zostawię tylko Bitcoin i niezależnie od tego czy zarobię przedstawię wyniki. Wczoraj (8 stycznia) sprzedałem wszystkie kryptowaluty i mam: 0,03962 BTC warte 600$. Kurs dolara na 9.01: 3,50 zł. Wartość w PLN: 2100 zł.

Zmiana BTC: -0,00175 BTC, -4,2%
Zmiana PLN: +100 zł, +5,0%

Jak widzisz, na samych BTC straciłem, a na złotówkach zyskałem. Myślę, że można przyjąć, że wyszedłem na zero. Jeżeli trzymałbym Bitcoiny i nie kupował przez ten czas żadnych innych kryptowalut wyszedłbym na tym lepiej. Ale każdy jest mądry czytając wykres w lewą stronę.

Maksymalna wartość portfela przez cały czas eksperymentu to około 4200 zł, kiedy NXT miało najwyższy kurs. Minimalna to 2000 zł, podczas wpłacania.

Szczegółowe moje transakcje zobaczysz poniżej.

Na początku korzystałem tylko z BitMarket. Wpłaciłem 400 zł, kupiłem Bitcoina za ok. 200 zł, potem dokupiłem za kolejne 200 zł po odrobinę niższym kursie. Trochę zarobiłem i postanowiłem sprzedać za 60 zł. Następnie zabawiłem się w spekulację i sprzedałem wszystko po kursie 38495 zł, żeby odkupić po 38100 zł. Całość przelałem na Bittrex, żeby kupować inne kryptowaluty.

Dalszy handel na BitMarket. Wpłaciłem kolejne 600 zł. Kupiłem Bitcoina po 41500 zł, postanowiłem sprzedać po 48 000 zł, bo intuicja podpowiadała mi, że kurs zaczyna spadać. Okazało się odwrotnie i odkupiłem za wszystkie pieniądze po 52800 zł i przesłałem na Bittrex.

BitMarket część 3. Widząc, że Bitcoin ciągle idzie mocno w górę, postanowiłem jak najszybciej kupić. I jak się okazało kupiłem na największej górce na jakiej był Bitcoin 🙂 Całość również przelana na Bittrex.

Transakcje na Bittrex:kryptowaluty-bittrex-transakcje

Postanowiłem trochę się pobawić 🙂 Kupiłem Stratis i EMC2, bo kilka razy gdzieś usłyszałem, że warto. EMC2 sprzedałem z zyskiem, więc apetyt rósł. Kupiłem trochę NXT „na próbę”, bo dowiedziałem się, że będzie do niego dołączana pod koniec grudnia kryptowaluta IGNIS. Nawet jeśli miałbym wcześniej sprzedać i nie dostać IGNIS, pomyślałem, że kurs powinien iść w górę. Jednocześnie zabawiłem się w spekulację na Lisku i sprzedałem po 2 dniach z zyskiem.

EMC2 trochę w między czasie spadło i wymyśliłem, że kupuję w dołku, więc będzie dalej rosło. Jak się okazało nie urosło i sprzedałem wczoraj ze sporą stratą.

NXT zaczęło dynamicznie rosnąć, więc dokupiłem w 3 turach za większość pieniędzy. Chciałem zrobić szybką sprzedaż typu „trochę drożej sprzedam, trochę taniej kupię”. Niestety wyszło, że trochę taniej sprzedałem, trochę drożej kupiłem. Dalej trzymałem NXT z wiarą, że do 27 grudnia będzie rosło (28 grudnia było rejestrowanie kto ma ile NXT, żeby przydzielić odpowiednią ilość IGNIS). Niestety NXT osiągnęło najwyższą wartość 25 grudnia, a potem już tylko spadało. Podczas dołowania kursu sprzedałem 326 jednostek, zostawiłem 200, żeby dostać 100 IGNIS. W międzyczasie sprzedałem Startis ze sporym zyskiem.

NXT zaliczyło przewidywany bardzo duży spadek ceny 28 grudnia i stwierdziłem, że skoro jest w takim dołku to pewnie się odbije i odrobię trochę niezrealizowanego zysku. Kupiłem NXT za wszystko co miałem i okazało się, że z delikatnymi wahaniami dalej większość czasu spadało. Wyprzedałem wszystko w 3 turach ze stratą, pozbyłem się też wspomnianego EMC2.

Podsumowanie

Jak widzisz na rynku kryptowalut bardzo duże wahania są na porządku dziennym. W międzyczasie wydawało mi się, że może być tylko lepiej jak zarobiłem ponad 100%. Tymczasem rzeczywistość zweryfikowała i jestem na zero. Warto sobie uświadomić, że grając na kryptowalutach nie zawsze wychodzi się z wielkim zyskiem. Tak czy inaczej to doświadczenie jest fajne, dlatego polecam spróbować. Ja teraz chyba kupię coś na dłuższy okres czasu, zapomnę i zobaczymy co z tego wyjdzie za kilka miesięcy. Efekty na pewno przedstawię na blogu 🙂

Grupa kryptowalutowa

W ostatnich dniach stworzyliśmy grupę dla sympatyków kryptowalut. Rozmawiamy tam na temat jak i  w co inwestować. Jeśli jesteś zainteresowany – zapraszam do dołączenia. Link do grupy: LINK DO GRUPY

Jeżeli jesteś na blogu pierwszy raz, zapraszam Cię również do ogólnej grupy dyskusyjnej, na której jest już ponad 6500 przedsiębiorczych osób. Rozmawiamy i doradzamy tam na temat prowadzenia własnego biznesu i rozwoju kariery. Link do grupy: LINK DO GRUPY

Bartosz

Te artykuły mogą Cię zainteresować:

Dodaj komentarz

avatar