Budowa własnego browaru

Dzisiaj na blogu pierwszy i pewnie nie ostatni wywiad z młodym przedsiębiorczym człowiekiem. Jakiś czas temu moja znajoma wspomniała, że jej kolega, który ma 22 lata otwiera własny browar. Zwykle słyszę o pomysłach na małą gastronomię albo sklepy internetowe, więc taka inwestycja wzbudziła we mnie ciekawość.

I tak skontaktowałem się z Piotrem, który z rozmachem zabiera się za warzenie piwa. Jak się dowiedziałem, postawienie całego kompleksu wymaga czasu, procedur i sporych inwestycji. W tej chwili Piotr najgorsze sprawy formalne ma już za sobą i budowa Browaru Regionalnego Koronowo idzie pełną parą (poniżej znajdziecie zdjęcia z budowy).

Zapraszam Was serdecznie do czytania – być może ta historia zainspiruje tych, którzy mają podobne pomysły, a boją się wystartować w młodym wieku.

Piotr, skąd u Ciebie wziął się pomysł na taki biznes?

Kilka lat temu rozmawialiśmy z moim przyjacielem , który był zafascynowany produkcją piwa w domu. Opowiadał, że chciałby w swojej piwnicy otworzyć mini-browar, żeby sprzedawać piwo w  najbliższej okolicy. Po roku  sam zacząłem produkcję piwa na własne potrzeby i smakowałem różnych piw z lokalnych browarów. Gdy chciałem wrócić do piw popularnych po prostu mnie odrzucało – miały dla mnie smak wody połączonej ze spirytusem.

Właśnie w tym czasie szukałem pomysłu na biznes, gdzie jednocześnie praca byłaby moją pasją i przyjemnością. Zacząłem wyszukiwać informacji jak wygląda procedura zakładania browaru. We wszystkich publikacjach i na forach były opisy, że to prawie niemożliwe –  a w szczególności koszt założenia takiego browaru o wydajności 50.000 hl rocznie, był po prostu kosmiczny. Jednak uznałem, że realizacja takiej inwestycji jest możliwa tylko wymaga wielu przemyślanych działań, które doprowadzą do znacznej redukcji kosztów.

OK, na jakim jesteś teraz etapie i co chcesz osiągnąć?

Aktualnie jestem prezesem zarządu w spółce którą sam założyłem. Moim celem jest budowa i uruchomienie browaru regionalnego. Będzie to największy browar w kujawsko – pomorskim. Najważniejszą kwestią jest wysoka jakość produktu. Nawet pobliski  browar, który jest uznawany za regionalny, używa do produkcji zamiast słodu kukurydzę dla zmniejszenia kosztu – dla mnie jest to karygodne!!

Co było Twoja motywacją do założenia własnego biznesu?

Od zawsze wiedziałem, że praca po 8 godzin dziennie, przestrzegając sztywnych zasad, bez realnej możliwości rozwoju nie jest dla mnie. Lubię pracować, gdy mam poczucie, że do czegoś mnie to prowadzi. Działalność na własny rachunek sprawia, że czujesz się panem swojego losu, a ja po prostu od zawsze chciałem stworzyć coś wielkiego.

Jaki był Twój pierwszy biznes?

Za pierwszy biznes można uznać handel chrzanem :D. Sprzedawałem go hurtowo do odbiorców na straganach, a że u babci rosło go pod dostatkiem to dało się zarobić.
Następnie, jako że byłem rekonstruktorem sprzedawałem elementy zbroi. Ostatnio pomagałem założyć rodzicom biznes i biorę czynny udział w doglądaniu wszystkiego.

Z jakimi wyzwaniami musiałeś zmierzyć się na początku działalności?

Najtrudniejszym etapem było uzyskanie pozwoleń: środowiskowego oraz na budowę.  Wszystko trwało grubo ponad rok, szczególnie trudne było wykonanie projektu budowlanego, w którym wszystko musiało być precyzyjnie oznaczone, od prostej lampy, po wielki zbiornik.

Co sądzisz o micie, że w Polsce trudno jest prowadzić biznes?

Prawo jest niejasne, a często wiele zależy od interpretacji urzędnika. Jeżeli firma dla kogoś nie jest tylko sposobem zarabiania pieniędzy to znajdzie potrzebną wiedzę i szybko się doszkoli. Często dochodziło do takich sytuacji, że lepiej znałem prawo od urzędnika. Najważniejsze jest samozaparcie, absolutnie nie wolno się zniechęcać. Urzędnicy to tylko ludzie i to zrozumiałe, że nie zawsze oceniają wszystko obiektywnie.

Czy potrzebne były inwestycje finansowe – skąd wzięliście pieniądze na start?

Oczywiście na  początku korzystałem z własnych środków na uzyskanie pozwoleń, przy pierwszych zakupach i budowie maszyn (niektóre pojawiają się na sprzedaż średnio raz w roku  na aukcjach). Cała instalacja jest mojego projektu oraz wykonania. Skorzystałem z pomocy grona specjalistów. W Polsce jeszcze nikt w tak szerokim zakresie tego nie robił. Niedawno pozyskałem inwestora, który w zamian za część udziałów udzieli firmie pożyczki.

Jakich błędów nie popełnisz, gdybyś zaczynał znów od 0?

Pewnego razu będąc na zlocie klubu samochodowego, kolega  który jest dyrektorem jednego z największych magazynów w moim regionie, zapytał mnie kiedy planuję rozpocząć produkcję i czy mam już wszystko zaplanowane. Byłem przekonany, że dwa lata do uruchomienia produkcji to masa czasu, ale myliłem się. Zaproponował także, że przy tylu sprawach do załatwienia powinienem po prostu zakończyć naukę, bo normalnie nad takimi inwestycjami czuwa sztab osób, a nie jedna ;D

Uświadomił mi jedną bardzo prostą ale jak ważną kwestię czas= pieniądz.

Dla ścisłości, nauki nie przerwałem i nadal jednocześnie zajmuję się sporym biznesem oraz studiuję na technicznym kierunku.

Czy trudno jest pozyskać inwestora? Jak można ich znaleźć?

Inwestorem jest mój znajomy, z którym znamy się od kilku lat – od początku wiedział co planuje. Niezwykle ważna była też pomoc w postaci szerokiej sieci kontaktów.

Jakie plany na najbliższą przyszłość?

Jak założyć lokalny browar?Najbliższy rok będzie bardzo intensywny, planuje zakończenie budowy,  rozpoczęcie produkcji, utworze ie kanałów sprzedaży, budowanie marki, wyszkolenie i pozyskanie kadry. Innymi słowy mam nadzieję, że cały biznes będzie prężnie się rozwijał. Traktuję tą spółkę jak moje oczko w głowie. Chciałbym, żeby przynosiła nie tylko zyski, ale też zadowolenie klientów.

 

W jakich piwach będziesz się specjalizować?

W czasie rozruchu planuję robić piwa proste i rozprowadzać je w dużych ilościach w promieniu do 100km od browaru, aby poznać maszyny i szybko osiągnąć maksymalną moc rozruchową. Następnie planuje otworzyć drugą markę piw specjalnych, dostępnych na terenie całego kraju.

Czy da się zrobić dobre piwo w domowych warunkach?

Oczywiście. W moim browarze proces produkcji będzie wyglądał identycznie jak w domu, oczywiście zamiast garnka 30l, zbiornik będzie miał 50hl. Wielkie koncerny produkują piwo stężone, a następnie przy rozlewie rozcieńczają je wodą – zwiększa to wydajność. U mnie piwo będzie dojrzewać od miesiąca do dwóch. W koncernach trwa to dwa tygodnie i odbija się to na co smaku.

Kiedy planujesz otworzyć pierwszą butelkę?

Pod koniec 2018 roku. Oczywiście będę się starał żeby nastąpiło to jak najszybciej.

Ok, w takim razie życzę powodzenia. Dzięki za wywiad.

 

PS Piotr Przybyła jest także na naszej grupie na facebooku, na której jest już ponad 6000 ludzi z całej Polski. Służymy tam radą każdemu, kto chce rozwijać swój biznes i karierę – możesz dołączyć tutaj: LINK DO GRUPY

 

Dodaj komentarz

avatar