uczucie przytłoczenia - stan zen

Jeszcze nigdy w historii ludzkości, nie byliśmy tak bardzo zagonieni jak dziś. Nieustanny wodospad informacyjny przygniata nas coraz bardziej. Ludzie nie radzą sobie ze stresem, bo lista zadań do zrobienia nigdy się nie kończy. Życie większości społeczeństw zachodnich można porównać do rejsu dziurawą łódką – pracujemy w pocie czoła, łatamy co się da, a wody i tak przybywa.

Zakładam, że chcesz pracować umysłowo, a nie fizycznie. Poziom kreatywności jest proporcjonalny do tego na ile potrafisz się zrelaksować. Nie sztuką jest biegać w kołowrotku dla chomików. Stan zen oznacza spokojny umysł, kiedy proces myślenia staje się klarowny jak woda. Pomyśl jak by to było, gdybyś mógł w jednej chwili skupić się na działaniu, jednocześnie nie czując ciężaru setki innych spraw na plecach. Kiedy zastosujemy odpowiednie podejście, taki stan jest osiągalny dla każdego.

Zmiany lepiej wprowadzać po kolei, a nie wszystkie na raz. Liczy się nie ilość, tylko jakość. W tym artykule podam bazową metodę, która jest pierwszym krokiem, aby odzyskać kontrolę nad sobą samym. Nie bagatelizuj tych prostych sposobów, ponieważ one są najbardziej efektywne.

Istnieje tylko jedna rzecz, którą możemy zrobić, a najszczęśliwszymi ludźmi są Ci, którzy potrafią to robić do granic swoich umiejętności. Możemy być w pełni obecni. Możemy angażować się całym sobą. Możemy skupić całą naszą uwagę na szansie, która wyłoniła się przed nami – Mark Van Doren.

Codziennie stawiamy sobie nowe wymagania. Czasem musimy robić rzeczy, które ktoś narzuca nam z zewnątrz. Musimy prawidłowo zarządzać tymi zobowiązaniami, bo tu kryje się podstawa całego stresu. Zanim zajmiesz się daną sprawą, najpierw trafia ona do twojego świadomego i podświadomego umysłu. W ciągu jednego dnia takich rzeczy może by dziesiątki, a wśród nich – zatankować auto, naprawić cieknący kran, wysłać raport, oddzwonić do szefa, odebrać paczkę z poczty i kupić karmę dla kota.

Pierwsza rzecz, którą musisz zrobić to zanotowanie każdej sprawy, jak tylko pojawi się na twoim horyzoncie. Wiele osób robi plany na następny dzień, ale tu istotne jest coś innego. Nie chodzi o to, żeby wieczorem przypominać sobie i zapisywać co na jutro jest do zrobienia. Każda mała i duża sprawa musi być natychmiast zapisana. Nawet jeśli jeszcze nie wiesz co z nią zrobić. Wszystko jedno gdzie, może być na telefonie albo w notesie papierowym. Wybierz sobie jedno takie narzędzie, które nosisz przy sobie. To będzie twoja skrzynka spraw przychodzących. Dzięki temu unikniesz niepewności, czy przypadkiem nie zanotowałeś czegoś w innym miejscu.

Cała sztuka to wyrzucać jak najwięcej rzeczy ze swojej głowy. Wtedy twoja podświadomość odpocznie i nie będzie mielić wielu spraw przez cały czas. Jeśli myślisz: muszę pamiętać, żeby pamiętać o zrobieniu czegoś – to zaśmiecasz swoją ,,pamięć RAM”. Pamięć krótkotrwała jest ograniczona. To musi być nawyk. Listy zadań i priorytety nie wystarczą. Co chwila pojawia się coś nowego. Musisz wiedzieć jak sobie z tym radzić. Niektóre sprawy muszą zostać zrobione, ale w późniejszym czasie. Skoro nie ma teraz na to stosownej chwili, po co się tym obciążać. Jeśli będziesz myśleć o czymś nie podejmując dalszych kroków, będzie to tylko strata czasu. W ciągu dnia zbiera się wiele takich spraw. Nic dziwnego, że czujemy się przytłoczeni.

Twoja podświadomość nie usunie sama z siebie żadnego niedokończonego zadania. Tutaj z pomocą przychodzi skrzynka spraw przychodzących. Musisz zidentyfikować wszystkie ,,wiszące” w powietrzu zadania. Włącznie z takimi jak – ,,zdecydować w jakim terminie jechać na wakacje”.

Przeprowadźmy krótki test. Zadaj sobie pytania:

Co musiałoby się stać, aby odhaczyć tę sprawę jako wykonane? – Np. Musiałbym wybrać jeden z pośród lipcowych tygodni.

Jaką pierwszą czynność powinieneś zrobić, aby popchnąć tę sprawę do przodu? – Sprawdzić, w jakich terminach są najtańsze loty.

Jak widać, konkretnym zadaniem wcale nie było – zdecydować w jakim terminie jechać na wakacje. Pierwszym krokiem okazało się sprawdzenie cen biletów. Kiedy masz rozpisane dokładnie określone czynności, poczujesz większą motywację do zrobienia czegoś w tej sprawie. Po tym jak spiszesz wszystkie takie drobnostki,  poczujesz odprężenie. Jeśli wykonanie jakiejś sprawy zajmie ci do dwóch minut czasu, zrób to natychmiast.

Podsumowując, czujesz się przytłoczony z dwóch powodów. Po pierwsze trzymasz w głowie wiele niedokończonych spraw. Po drugie są to projekty nieokreślone. Ustal co jest kolejną czynnością, aby zrobić następny krok naprzód. Nie musisz fizycznie załatwić wszystkich tych spraw, żeby odzyskać poczucie kontroli sytuacji. Samo zdefiniowanie rezultatu końcowego i następnego działania może zdziałać cuda. Poczucie przytłoczenia to tylko poczucie. Czasem wystarczy zmienić myślenie, a nie pracować więcej i szybciej.

PS Z myślą o przedsiębiorczych osobach założyliśmy zamkniętą grupę na facebooku, na której jest już ponad 3000 ludzi z całej Polski. Służymy tam radą każdemu, kto chce rozwijać swój biznes i karierę – możesz dołączyć tutaj: LINK DO GRUPY

Julian

Dodaj komentarz

avatar