skąd-wziąć-pomysł-na-biznes

Usłyszałem kiedyś, że pomysł na biznes jest wart 14 złotych. Wydawało mi się to bez sensu, w końcu dobry pomysł to przecież klucz do sukcesu. Niedawno na targach pracy przy naszym wspólnym stoisku z AIP jakiś student dopytywał o możliwości zarejestrowania działalności. Żeby mu pomóc musiałem wiedzieć coś więcej, poznać zarys co planuje zrobić. On z pełną powagą poinformował, że mi powie, ale musi dostać deklarację, że pozostanie to między nami. Dochowam tajemnicy i nie zdradzę co powiedział. Ale nie martw się, nie zdobyłem tajemnej wiedzy i na Tobie prawdopodobnie również nie wywarło by to wrażenia. W jego głowie pomysł na biznes był genialny i miał poczucie, że inni będą chcieli go ukraść. Dla większości to jednak tylko pomysł jak każdy inny. Dla mnie był przeciętny, dla innych będzie wydawał się dobry, dla innych słaby.

Pomysł na biznes jest ważny, ale rzeczywiście jest wart te 14 złotych. Dopóki go nie zrealizujesz, za więcej go nie sprzedasz. Pomysł tworzy się jeden dzień, a wykonuje latami. Temat artykułu to dotyczy jednak samego pomysłu, więc opowiem Ci jak znaleźć ten właściwy. Pokażę jak u mnie rodziły się idee i przeradzały w działanie. Na moim przykładzie zobaczysz gdzie możesz zacząć i szukać możliwości.

W jednym z artykułów wspominałem, że sporo dróg otworzyło się przede mną kiedy zostałem przewodniczącym licealnego samorządu. To był taki punkt zwrotny, kiedy mając 16 lat zacząłem zauważać okazje do zarabiania pieniędzy. Powstało z tego kilka projektów:

➡ Koszulki B&J – sprzedawaliśmy uczniom szkół koszulki z ich indywidualnym logotypem. Jako Samorząd wprowadziliśmy do naszej szkoły takie koszulki i przyjęły się bardzo dobrze. Wymyśliliśmy więc, że w innych szkołach też się przyjmą, a my im je sprzedamy.

Kwiatki – na Dzień Kobiet zawsze klasowo zamawiało się dla dziewczyn prezent. Wymyśliliśmy, że można by dostarczać kwiaty na prezent od razu dla całych szkół.

➡ Szkoła jazdy – jak tylko skończyłem 18 lat od razu zdałem prawo jazdy. Nie ja jeden, mnóstwo rówieśników tak robiło. Zazwyczaj zapisywali się na kurs tam, gdzie polecił ktoś z rodziny lub znajomy. Zawiązaliśmy współpracę ze znajomym właścicielem szkoły jazdy i stworzyliśmy strukturę osób polecających kursy prawa jazdy. Dostawaliśmy prowizję za każdego nowego klienta.

Imprezy licealne – chodziliśmy na imprezy do klubów, gadaliśmy o nich, czekaliśmy na kolejną. Dlaczego więc nie warto było zorganizować takiej imprezy samemu?

Pewnie już zauważyłeś, że coś łączy te projekty. To teraz pokażę Ci przykładowe dwa, które zrobiłem, gdy zacząłem studia:

➡ Imprezy studenckie – mając doświadczenie w organizacji imprez dla licealistów, zauważyłem oczywistość, że studenci też bawią się w klubach. Trzeba było trochę podpatrzeć jak to się dzieje u nich i zaczęliśmy organizować własne eventy.

➡ Konta bankowe – w liceum już całkiem sporo, ale na studiach konto bankowe to zakładał już każdy. Banki dają prowizję za założenie rachunku z polecenia. Wykorzystaliśmy to i nagraliśmy video poradnik dla studentów. Pokazywaliśmy jak założyć konto, a dodatkowo jak na tym zarobić.

Teraz już na pewno zauważyłeś, co łączyło te projekty. To GRUPA DOCELOWA.

Czy w liceum mógłbym zrobić imprezę dla studentów? No nie. Widzimy okazje dla siebie tam, gdzie sami się znajdujemy lub tam, gdzie już byliśmy. Warto pokręcić się w tematach, z którymi masz już styczność. Możesz zacząć totalnie od zera, ale wtedy na pewno będzie Ci trudniej.

Rok temu rozmawiałem z przedstawicielem firmy oferującej powierzchnie biurowe małym i większym biznesom. Opowiedziałem mu o swojej działalności imprezowej, posłuchał z zaciekawieniem, ale był zaskoczony, że nie robimy tego dla firm. On miał mnóstwo styczności z korporacjami, więc tutaj widział okazję. Docieranie do studentów czy licealistów nie wydawało mu się już takie proste czy atrakcyjne. Wszystko zależy od styczności z grupą docelową. Jesteś blisko to wiesz jakie panują trendy.

Grupy docelowe pojawiają się wraz z doświadczeniem. Im więcej masz zainteresowań, im więcej próbujesz nowych rzeczy, tym więcej widzisz możliwości i rozumiesz ludzi. Pomysły rodzą się z tego, że po pierwsze widzimy potrzeby i problemy, a po drugie wpadamy na ich rozwiązanie. Dobrze rozumiana grupa docelowa pozwala Ci sprzedać jej wiele produktów czy usług, tak jak to było u mnie.

Jeżeli szukasz pierwszego lub jednego z pierwszych pomysłów na biznes polecam Ci skrupulatnie przeanalizować trzy poniższe kwestie. Pozwolą Ci one rzeczywiście określić czy przedsięwzięcie ma szanse powodzenia. Warto zwrócić również uwagę, że na etapie małego biznesu nie można powiedzieć, na którym pomyśle można zarobić więcej. Wszystko będzie zależało od tego jak to wykonasz.

1. W jakich grupach docelowych się obracasz?

Mogą to być na przykład studenci, licealiści, pływacy, biegacze, fani gier planszowych, cukrzycy itp. Przemyśl dodatkowo do jakich grup docelowych potrafisz dotrzeć. Czasami bywa tak, że np. nie jesteś kolarzem, ale masz z nimi dużo styczności. Wypisz wszystkie grupy, do których należysz.

2. Czy potrafisz do nich dotrzeć?

Okej, masz już wypisane grupy docelowe. Zastanów się teraz czy masz dostępny kanał do swoich odbiorców lub jesteś w stanie go zbudować. Spójrz, jeśli sam jesteś studentem informatyki i Twoją grupą docelową są właśnie studenci informatyki to zastanów się jak do nich dotrzeć. Może warto np. znaleźć wszystkie koła naukowe informatyków w Polsce? Albo może poszukać fejsbukowych grup tego kierunku i zdobyć kontakt do starostów? Opcji masz wiele, trzeba tylko trochę pomyśleć.

3. Czego potrzebuje grupa docelowa?

Jako, że jesteś członkiem grupy docelowej lub masz z nią bliski kontakt zakładam, że potrafisz wcielić się w standardowego jej członka. Zastanów się co możesz dostarczyć takiej osobie. Pomyśl:

– na co narzekają?
– z czego korzystają?
– z czego by się ucieszyli jakby powstało?

Dzięki temu przewidzisz czy produkt się przyjmie. Jeśli jesteś tym studentem informatyki, może warto zaoferować im np. jakiś kurs programowania? Albo ofertę stażową? Pamiętaj, nie musisz tworzyć swojego produktu lub usługi, jest mnóstwo firm, które zapłacą za klientów.

Jeżeli chcesz poznać jakie inni mają różne pomysły na biznes – zapraszam do pobrania bezpłatnego ebooka „97 pomysłów na biznes”. Często, gdy wpada mi, Julkowi czy Dawidowi pomysł do głowy zapisujemy go, bo może przydać się w przyszłości. Wszystkie te pomysły na biznes zebraliśmy w jednym miejscu i udostępniliśmy dla Ciebie. Nie boimy się, że ktoś je ukradnie, bo jak już wiesz… sam pomysł jest wart tylko 14 złotych.

PS Z myślą o przedsiębiorczych studentach założyliśmy zamkniętą grupę na facebooku, na której jest już ponad 6500 osób. Służymy tam radą każdemu, kto chce rozwijać swój biznes i karierę. Dołącz do nas: LINK DO GRUPY

Bartosz 

Te artykuły mogą Cię zainteresować:

Dodaj komentarz

avatar