Prezentacja - Startup Weekend

Wielu moich znajomych zadawało mi w ostatnim czasie pytania o Startup Weekend – czym właściwie jest, co tam się robi, dla kogo jest, ile kosztuje i czy warto tam iść. Już śpieszę z odpowiedzią na pytania. Powiem też o tym jak razem z moim zespołem udało nam się wygrać kielecką edycję tego konkursu.

Czym jest Startup Weekend?

Startup Weekend to 3-dniowe wydarzenie, podczas którego możesz stworzyć, udoskonalić i zaprezentować własny pomysł na biznes. Jest to czas i miejsce, gdzie spotykają się graficy, programiści, przedsiębiorcy i specjaliści z różnych branż – wszystko po to, aby stworzyć nowe, niesamowite startupy. Wszystkie edycje Startup Weekend przebiegają według tego samego modelu – każdy kto chce pokazać swój pomysł jest mile widziany. Następnie, po krótkim przemówieniu, dostajesz feedback od innych uczestników. W wyniku głosowania wyłaniane są najlepsze pomysły, wokół których formowane są kilkuosobowe zespoły.

Potem zostaje już tylko czyste, 54-godzinne szaleństwo w postaci modelowania biznesu, programowania, projektowania i planowania debiutu rynkowego. Nad koncepcjami czuwają mentorzy, wybierani z grona specjalistów i liderów branży. To ludzie, którzy mają na koncie sukcesy w sferze startupowej i pracują na co dzień przy rozwijaniu nowych przedsięwzięć. Ich zadaniem jest pomoc uczestnikom oraz zweryfikowanie szans na powodzenie poszczególnych pomysłów. Kulminacyjnym punktem wydarzenia są niedzielne prezentacje oceniane przez uznanych, lokalnych przedsiębiorców, aniołów biznesu i ekspertów.

Dla kogo jest Startup Weekend?

Startup Weekend jest wydarzeniem dla Ciebie, jeśli chcesz:

– zaprezentować swój pomysł na biznes

– skompletować zespół, który pomoże Ci wcielić projekt w życie – poznasz grafików, programistów, sprzedawców, specjalistów do spraw marketingu

– dołączyć do startupu i pracować nad pomysłem , który Cię zainspirował

– działać pod opieką ekspertów, którzy doradzą Ci jak zbudować i wypromować produkt

– świetnie spędzić weekend i bawić się podczas 54-godzinnego maratonu intensywnej pracy

– nawiązać kontakty biznesowe i poznać nowych ludzi – wspólników, inwestorów i mentorów

– zjeść dobrą pizzę 😉

Są trzy kategorie biletów:

Developer – programiści, developerzy, w skrócie – wszyscy, którzy umieją kodzić

Designer – graficy, specjaliści UX/UI

Non-Technical – pijarowcy, geniusze marketingu, sprzedawcy i wszyscy bez umiejętności technicznych

Jak wyglądał przebieg wydarzenia?

Pod wieczór pierwszego dnia zaczyna się wydarzenie. Rozmawiam z ludźmi na miejscu, czym się zajmują i po co przyszli. Po raz pierwszy byłem wtedy na takim wydarzeniu. Miałem przygotowany pomysł, ale powiem Wam szczerze – idąc na Startup Weekend wcale nie byłem pewny czy chcę go zaprezentować. Moim projektem była platforma, która łączyłaby pracodawców ze studentami. Efektem końcowym miało być płynne wejście absolwentów na rynek pracy. Z drugiej strony, pracodawcy mieli dostać dostęp do bazy zweryfikowanych i dopasowanych do stanowiska kandydatów. To wszystko miała jeszcze napędzać grywalizacja, która zachęcałaby studentów do pozauczelnianych aktywności. Myślałem, że mój pomysł jest kiepski i nikogo nie zainteresuje. Kiedy mówiłem o nim znajomym, nie byli szczególnie zachwyceni.

Ostatecznie, przełamałem się – to była szybka decyzja i jak się później okazało – wiele na niej zyskałem. Łącznie ze mną, kilkanaście osób zaprezentowało swoje pomysły. Później było głosowanie. Każdy uczestnik Startup Weekend, wliczając to pomysłodawców, dostał do dyspozycji 3 głosy.  Ostatecznie do etapu realizacji przeszło 7 pomysłów z największą liczbą głosów – reszta odpadła, a ja ledwo co się załapałem.

Jak wygraliśmy Startup Weekend? - praca

Później był czas na formowanie zespołów -uczestnicy, którzy przyszli bez pomysłu mogli wybrać nad którym startupem chcą pracować. Dołączyły do mnie cztery osoby – trzy nietechniczne i jeden developer. Przez dwa dni pracowaliśmy nad pomysłem. Zaczęliśmy od pracy nad Business Model Canvas (propozycja wartości, segmentacja, kanały dystrybucji, struktura kosztów, przychodów, kluczowe zasoby, partnerzy i aktywności). Jeśli nie wiesz o czym mówię, a zaczynasz w biznesie – polecam o tym poczytać. Rozmawialiśmy z wieloma specjalistami i mentorami, którzy prowadzą swoje przedsiębiorstwa. Często mieli różne poglądy na to co działa, a co nie. Chyba najwięcej czasu, zeszło na tych dyskusjach. Koncepcja, jak docelowo miałaby wyglądać firma wielokrotnie się zmieniała. Na końcu stworzyliśmy prezentację – jak zawsze na ostatnią chwilę. Ostatecznie udało nam się wypracować w miarę klarowną wizje, którą zaprezentowaliśmy przed jury.

Sędziami na wydarzeniu byli: Jacek Kłeczek – współzałożyciel funduszu venture capital SATUS Venture, Eliza Kruczkowska – Prezes Fundacji Startup Poland, Szymon Mazurkiewicz – dyrektor Kieleckiego Parku Technologicznego i Karol Bielecki –reprezentant Polski w piłce ręcznej.

Wcale nie mieliśmy najpiękniej wyglądającej prezentacji, a jednak wygraliśmy. Dlaczego?

Jak wygrać Startup Weekend?

Powiem wam o tym, co zaobserwowałem bywając wielokrotnie na konkursach startupowych. Startup Weekend, jak każdy startup-owy konkurs rządzi się pewnymi prawami. Samo zastosowanie odpowiedniej strategii może zwiększyć Wasze szanse na sukces. Znając wytyczne jak oceniane są startupy, można wygrywać takie i inne konkursy.

Jeśli chcesz iść na Startup Weekend, aby nie tylko nawiązać kontakty, znaleźć wspólników, posunąć swój biznes do przodu, ale przede wszystkim wygrać  – podam kilka zaleceń, które mi pomogły. Tutaj będą liczyć się inne czynniki. Nikogo nie obchodzi ile godzin pogadaliście o pomyśle, jakie macie logo i wizytówki.

Na końcu i tak liczy się prezentacja – nie zostawiaj tego na sam koniec, niech jedna osoba zajmie się tym od pierwszej godziny – masz 5 minut na prezentacje. To tak naprawdę dobra mowa sprzedażowa. Napiszcie ją i dopracujcie. Polecam blog człowieka, który jest w Polsce jednym z najlepszych od tego ludzi – Piotr Bucki. Nie polecam robić tegona freestyle’u. Nam nie starczyło czasu i cały schemat się posypał. Musiałem jechać na żywca. Nie przećwiczyliśmy tego wielokrotnie. Dochodzi jeszcze stres i zespoły psują swoje prezentacje – nawet na największych imprezach startupowych. Nie popełniaj tego błędu.

Zespół – jurorzy zawsze patrzą na prawdopodobieństwo powodzenia danego przedsięwzięcia. Steve Jobs, Bill Gates i jeszcze wielu innych mieli wspólników. Nawet Elon Musk nie działał sam i miał świetny zepsół (mafia paypala). Jeśli jesteś sam to masz mniejsze szanse na sukces. Wielkie rzeczy robi się we współpracy z innymi wspaniałymi ludźmi, nawet jeśli nie widać ich w świetle reflektorów. Najlepsza jest sytuacja, kiedy kompetencje członków zespołu uzupełniają się nawzajem i każdy jest specjalistą w swoim obszarze. Kiedy ktoś was zapyta, kto czym się zajmuje w startupie – musicie umieć odpowiedać jednym stwierdzeniem.

Problem – jesteś pigułką na ból głowy czy witaminką? Odnośnie tego pierwszego rynek jest pewny i nie musisz sprawdzać czy ludzie będą tego potrzebować. Jest to konkretna potrzeba i nie musisz edukować ludzi czym jest produkt. W przypadku witaminek już tak nie jest. Jeśli jedynie trochę coś ulepszasz, a z danym problemem można żyć i rozwiązać go na sto innych sposobów – jesteś w gorszej pozycji. Inwestorzy chcą mieć pewność, że Twój produkt będzie się sprzedawał. Kiedy jesteś w fazie koncepcji i prototypu niestety tego nie wiesz i Twoje przypuszczenia są słabymi argumentami. Postaraj się jak najbardziej wyolbrzymić problem i udowodnić, że faktycznie istnieje. My nagraliśmy wywiady z przedsiębiorcami , których pytaliśmy jakie mają problemy z rekrutacją wykwalifikowanych ludzi. Na filmie żalili się jak wielka jest to udręka – to była nasza podstawa, że problem jest naprawdę poważny.

Plan – musisz być w stanie odpowiedzieć na pytania: jak wejdziesz na rynek, dlaczego plan się powiedzie, kto będzie potrzebny do realizacji planu, ile zajmie to czasu i jaki budżet jest ci potrzebny. Jeśli już wcześniej miałeś doświadczenia w realizacji i marketingu podobnych projektów – to jeż przemawia za tym, że wiesz co mówisz i będziesz umiał wykonać plan. Słowa typu ,,wydaje mi się” zastąp takimi jak – ustaliliśmy, sprawdziliśmy, zbadaliśmy itp.

Czego się nauczyłem?

Żadna książka, film czy blog nie nauczy Cię wszystkich rzeczy potrzebnych do prowadzenia biznesu – a już na pewno nie tych najbardziej krytycznych. Lubię czytać książki, ale sorry – umiejętności wystąpień publicznych, współpracy z teamem i działania w stresie można nauczyć się tylko w praktyce. We wszystkich tych istotnych obszarach możesz sprawdzić się podczas takich wydarzeń jak Startup Weekend.

29zł – taką kwotę zapłaciłem za bilet. To jedne z najlepiej zainwestowanych pieniędzy na warsztaty forever. Nawet nie wspominam o pizzy i szwedzkim stole – codziennie na śniadanie i obiad. Być może to kwestia tej konkretnej ekipy organizatorów, sponsorów i firmy cateringowej. Jeśli byłeś na innych edycjach Startup Weekend, a wyglądało to inaczej – zachęcam Cię do podzielenia się opinią.

Jeśli chodzą Ci po głowie pomysły biznesowe, ale nie masz wspólników i nie wiesz jak się do tego zabrać – uczęszczaj na takie wydarzenia jak Startup Weekend. Nauczysz się postępowania, od czego zaczyna się nowy biznes i jak zweryfikować jego powodzenie. Harmonogram i lokalizacje nadchodzących edycji Startup Weekend znajdziesz na ich stronie.

PS Z myślą o przedsiębiorczych osobach założyliśmy zamkniętą grupę na facebooku, na której jest już ponad 6000 ludzi z całej Polski. Służymy tam radą każdemu, kto chce rozwijać swój biznes i karierę – możesz dołączyć tutaj: LINK DO GRUPY

Julian

Dodaj komentarz

avatar